Company Logo
Dzisiaj mamy: 20 Maj 2012    |    Imieniny obchodzą: Aleksander, Bernardyn, Bazyli

slide 1 slide2 slide3 slide4 slide5 slide6 slide7 slide8 slide9 slide10 slide11 slide12 slide13 slide14 slide15 slide16 slide17 slide18 slide19 slide20 slide21 slide22 slide23 slide24 slide25 slide26 slide27 slide28

Stowarzyszenia

Pogoda

An error occured during parsing XML data. Please try again.

Wieści z mazowsza

Odwiedza nas 6 gości oraz 0 użytkowników.

Wspomnienia Henryka Gadomskiego

Henryk Gadomski

Ostrołęka

W 80 rocznicę powstania Regionalnego Zespołu Pieśni i Tańca w Zawadach

Wspomnienia sprzed pół wieku

Wspomnienia z natury rzeczy są subiektywne i tę oczywistą prawdę chcę podkreślić na wstępie. Moja przygoda ze szkolnym Regionalnym Zespołem Pieśni i Tańca w Zawadach, trwająca 20 lat, rozpoczęła się w 1959 roku. W tymże roku rozpocząłem pracę zawodową w charakterze nauczyciela. Być może był to przypadek, że ówczesny Inspektor Oświaty w Ostrołęce – Alojzy Frączak- skierował mnie akurat do tej placówki, mimo że nie przejawiałem entuzjazmu, a nawet chęci podjęcia pracy w miejscowości z której do najbliższego przystanku PKS czy PKP było co najmniej 10 km piaszczystej, wyboistej a wiosną podmokłej drogi / do Baranowa, Parciak, Wachu, Myszyńca /. Być może była to realizacja zapotrzebowania ówczesnego Kierownika Szkoły Pana Aleksandra Kopcia na nauczyciela, który potrafi grać na instrumencie i poza pracą w Szkole, mógłby zająć się stroną muzyczną istniejącego tu już od wielu lat zespołu folklorystycznego założonego i prowadzonego przez Pana Aleksandra.

Dziś, po przeszło pół wieku dochodzę do wniosku, że praca z Zespołem i współpraca w tym zakresie z Panem Aleksandrem, Człowiekiem serdecznym, życzliwym i bardzo zaangażowanym w działalność społeczno – kulturalną, Człowiekiem o wielkim autorytecie nie tylko w lokalnym środowisku ale i w powiecie i województwie, była jednym z ważnych czynników, który zatrzymał mnie i moją rodzinę na 20 lat. W Zespole zajmowałem się stroną muzyczną – opracowaniem i nauką repertuaru a podczas występów prowadzeniem śpiewu i akompaniamentem kapeli, grając na akordeonie. Poszukiwanie nowego repertuaru pieśni kurpiowskich doprowadziło mnie przypadkiem do znalezienia jednego z 4 zeszytów „ Puszczy kurpiowskiej w pieśni” Ks. Władysława Skierkowskiego, opublikowanych w latach 1928 – 1934 przez Towarzystwo Naukowe Płockie. Wkrótce po tym dotarłem do pozostałych publikacji Ks. Skierkowskiego – odkrywcy bogatej kultury duchowej Kurpiów, a w szczególności kurpiowskiej pieśni ludowej. Z zapisanych w latach 1913 – 1937 ponad 2000 pieśni większość pozostawała w rękopisach. Zakiełkowała wówczas myśl by dotrzeć do całej spuścizny dokumentacyjnej Ks. Skierkowskiego, z której jeszcze za życia Księdza korzystali wybitni kompozytorzy polscy z Karolem Szymanowskim na czele. Dziś, po latach, mogę powiedzieć, że jestem szczęśliwy, że trafiłem do Zawad. Dzięki szczęśliwemu splotowi różnych przypadków, współpraca z Panem Kopciem w prowadzeniu Zespołu Regionalnego doprowadziła mnie do zgłębienia wiedzy o istocie stylu kurpiowskiej pieśni ludowej i ocalenia wielkiego dorobku dokumentacyjnego Ks. Skierkowskiego. W latach 1996 – 2003, już w okresie pracy w Ostrołęce, dzięki życzliwości i wsparciu wielu osób i instytucji, zostały opublikowane wszystkie dzieła Ks. Skierkowskiego, w tym rękopisy zebranych pieśni, w III tomowym dziele „Puszcza kurpiowska w pieśni” - dzieła zebrane, staraniem Związku Kurpiów. / To tak na marginesie /szerokim / wspomnień z pracy w Zespole w Zawadach./ Jak wcześniej wspomniałem, Zawady opuściłem wraz z rodziną w 1978 roku, przenosząc się do Ostrołęki widząc w tym lepszą szansę dla przyszłości trójki dzieci; - ich wykształcenia i pracy. Zapewne na podjęcie takiej decyzji miały wpływ także ówczesne władze oświatowe nowo powstałego województwa ostrołęckiego. Z pewnego oddalenia od Zawad wraz z upływem czasu pozostały w pamięci tylko niektóre obrazy, zdarzenia z tamtego okresu. W ciągu 20 lat zdarzyło się wiele; - wiele było występów nie tylko w lokalnym środowisku, ale w regionie i w kraju. W latach sześćdziesiątych / nie pamiętam dokładnie roku / był pierwszy dla mnie i chyba dla Zespołu, występ artystyczny w studio Telewizji Polskiej w Warszawie transmitowany na żywo w programie ogólnopolskim; - wielkie przeżycie, wszystko wydawało się takie niezwykłe. Występ poprzedziły próby programu w warunkach studyjnych. W czasie przygotowań mieszkaliśmy w luksusowym Hotelu Saskim. Program wypadł bardzo dobrze, dzieci swobodnie śpiewały, tańczyły i mówiły bez kompleksów. Swoboda artystyczna, talent i osobisty urok młodych artystów wyróżniał Zespół z Zawad spośród innych na różnorodnych festiwalach folklorystycznych w Ostrołęce, Przasnyszu, Szczytnie, Piszu, Kolnie, Olsztynie, Białymstoku, Warszawie, Poznaniu. W ciągu 20 lat w Zespole mogło uczestniczyć ok. 150 – 200 uczennic i uczniów Szkoły w Zawadach pochodzących nie tylko z Zawad ale sąsiednich wiosek: Brodowe Łąki, Guzowatka, Kopaczyska, Karaska. Niektórzy uczestniczyli w pracach Zespoły od klasy pierwszej aż do ukończenia Szkoły. Wiele wspaniałych młodych utalentowanych artystów pozostało w mojej pamięci, między innymi; rodzeństwo Fedorowiczów- Agnieszka, Jurek, Marek, siostry Majewskie - Honorata i Teresa, siostry Bryskówny – Genia i Marysia, Alina Gałązka, Tańska, Bieniek z Brodowych Łąk, bracia Koziatkowie, Faderewscy, Piórkowscy, Młynarski i wiele, wiele innych. Swoistą „maskotką” Zespołu był przemiły chłopiec, który występował w niektórych programach jako solista grający tańce i pieśni kurpiowskie na akordeonie. Jego dziecięce ręce z trudem rozciągały trochę za duży instrument. Marek Fedorowicz, bo o nim mowa, grał w Zespole od I klasy szkoły podstawowej. Nie sposób nie wspomnieć Marysię Suchecką. Ta niezwykle urocza i żywiołowa dziewczynka, w pewnym sensie była faworyzowane przez Pana Kopcia a także przeze mnie, być może z uwagi na niezwykły talent tancerki i wokalistki. Ale, jak to często bywa z „gwiazdami”, mają one swoje kaprysy. Marysi zdarzało się, że gdzieś się zawieruszyła w momencie gdy miała swój solowy punkt programu. Jej ojciec – Władysław Suchecki – sporadycznie występował z Zespołem, grając na harmonii pedałowej lub na skrzypcach i to jak grał ! To był niezwykle utalentowany muzykant – cyrkowiec: - potrafił grać na skrzypcach trzymając instrument z tyłu głowy. Gdy grał na harmonii pedałowej melodie wolne / pieśni leśne /, zwykle kładł głowę na instrument i wycieniowanym głosem harmonii niemalże hipnotyzował słuchaczy, a z kolei grając melodie skoczne, odrywał się od stołka i swoim zachowaniem i grą sprawiał, że same nogi rwały się do tańca. Jego grę podziwiał znany już wówczas, młodszy od Sucheckiego – jeden z największych harmonistów znany w całej Polsce, Józef Mróz z Kadzidła. W latach sześćdziesiątych dr Grażyna Dąbrowska z Polskiej Akademii Nauk nagrała film dokumentując autentyczne tańce i pieśni kurpiowskie w wykonaniu Zespołu. Sesje nagraniowe odbywały się w środowisku naturalnym, w pięknej scenerii malowniczej wyspy rozdzielającej Zawady i Brodowe Łąki. między innymi na rozległej plaży w pobliżu mostu na Omulwi, budząc powszechne zainteresowanie miejscowej społeczności. Film był wielokrotnie prezentowany nie tylko miejscowej społeczności, ale także na seminariach folklorystycznych, wypożyczali go animatorzy kultury, studenci zainteresowani sztuką ludową. W tamtych czasach udział w Zespole o dużej renomie stwarzał dla dzieci z niezamożnych rodzin wiejskich nieraz jedyną szanse poznania świata innego niż najbliższe środowisko. Dzięki Zespołowi łatwiej było lokalnym władzom zdobyć środki na przyspieszenie cywilizacyjnego rozwój regionu; w Zawadach powstała Szkoła – Pomnik Tysiąclecia Państwa Polskiego, Wiejski Ośrodek Kultury, sieć dróg, a Brodowe Łąki stały się węzłem komunikacyjnym, w którym krzyżują się połączenia Baranowo – Chorzele, Przasnysz – Myszyniec, Ostrołęka – Chorzele. Udział w Zespole dla wielu osób zaowocował w życiu dorosłym dużą aktywnością w dziedzinie kultywowania tradycji w formie artystycznych prezentacji nie tylko w zespołach folklorystycznych. Dzieci ze Szkolnego Zespołu Folklorystycznego w Zawadach z lat 60 – 70, między innymi bracia Koziatkowie – Edward i Zygmunt, Faderewscy, Kupisowie, Młynarski i inni dziś odnoszą sukcesy jako instruktorzy czy organizatorzy różnych form popularyzujących folklor kurpiowski. Połączeni ideą umiłowania własnego regionu i skupieni wokół jednego z najstarszych żyjących niezwykle aktywnego społecznika pochodzącego z Zawad Stanisława Dawidczyka, stworzyli Towarzystwo Społeczno – Kulturalne im. Aleksandra Kopcia wyróżniające się w Regionie dużą aktywności i wieloma inicjatywami na rzecz rozwoju Kurpiowszczyzny. Imię wielkiego społecznika twórcy Zespołu Folklorystycznego w Zawadach, Aleksandra Kopcia, nosi także miejscowa Szkoła, której oddał swoje siły, umiejętności serce.

 
 



Powered by Joomla!®. Designed by: joomla 1.6 templates web hosting Valid XHTML and CSS.