Zespół "Pod Borem"
Pogoda
An error occured during parsing XML data. Please try again.Dożynki 2011
Wieści z mazowsza
-
Wyróżnienia z okazji Dnia Samorządowca
Order Odrodzenia Polski, krzyże zasługi oraz medal za długoletnią służbę...
-
Ewidencja gruntów i budynków – warsztaty
Szkolenie z zakresu prowadzenia postępowań administracyjnych dotyczących ewidencji gruntów i...
-
Odsłonięcie tablicy ku czci Grzegorza Przemyka
Przy ul. Jezuickiej 1/3 w Warszawie odsłonięto tablicę upamiętniającą Grzegorza...
-
Ćwiczenia obronne „Katedra 2012”
Dwudniowe manewry w Płocku (10 – 11 maja) mają skontrolować...
-
Przeciwdziałanie przemocy w rodzinie - warsztaty
Szkolenie dotyczące przeciwdziałania przemocy w rodzinie w oparciu o procedurę...
-
Szkolenie obronne dla samorządowców
Starostowie i prezydenci miast na prawach powiatów będą uczestnikami szkolenia...
-
Zagrożenie pożarowe w regionie
W mazowieckich lasach obowiązuje wysoki stopień zagrożenia pożarowego. W lasach...
-
Dzień Flagi Rzeczypospolitej Polskiej
Centralne uroczystości zorganizowano m.in. na Placu Zamkowym w Warszawie oraz...
Odwiedza nas 8 gości oraz 0 użytkowników.
- Szczegóły
- Utworzono: piątek, 09, grudzień 2011 00:46
- Poprawiono: piątek, 09, grudzień 2011 01:00
70 lat śpiewania i tańczenia po kurpiowsku w Zawadach - Stanisław Dawidczyk.
ALEKSANDER KOPEĆ (1901 - 1978)
Urodził się 28 lutego 1901 roku w Rosji na Krymie jako syn Michała i Marii z domu Szczerbińska. W 1905 roku wracają do Polski. W 1909 roku rozpoczyna naukę czytania i pisania u swojej ciotki Marceliny we wsi Budno w powiecie Sokółka. Następnie stryj Jan Kopeć prowadzi tajne nauczanie i bierze bratanka do siebie. W bardzo szybkim tempie opanowuje naukę czytania i pisania w języku polskim i rosyjskim. Potem uczęszcza do szkoły rosyjskiej w Nowej Woli. Dalej kontynuuje naukę prywatnie u nauczyli polskich i rosyjskich, którzy przygotowywali go do egzaminów w Miejskiej Szkole w Sokółce. Po pomyślnym zdaniu egzaminu zostaje uczniem tej szkoły (Gorodskoj Uczyliszcze).
Pierwsza wojna światowa (1914) przerywa mu naukę. Jednak przez cały czas wojny samodzielnie bardzo dużo czyta - literaturę polską i rosyjską. Prowadzi aktywne samokształcenie. W 1919 roku ponownie podejmuje naukę w szkole, ale już w polskiej w Janowie dla młodzieży starszej. W pamiętniku jego rodziny wyczytałem, że „w nauce bytem biegły". Dlatego też, gdy zaczęto organizować polskie szkoły we wsiach, sąsiedzi poprosili go, by nauczał ich dzieci prywatnie. Bardzo chętnie zgodził się. Dawało to jemu duże zadowolenie i ogromną satysfakcję, bo oto może w ten sposób pomóc swoim ziomkom. Nad jego nauczaniem byt prowadzony nadzór przez kwalifikowanego nauczyciela z Kuplisk (tak pisze w swoim pamiętniku).
W tym czasie aktywnie uczestniczy w życiu społecznym w swojej wsi. Zakłada Koło Związku Młodzieży Wiejskiej. Młodzież wybiera go na prezesa. Koło liczy 18 członków. Potem organizuje z młodzieży i starszych rolników Kotko Rolnicze składające się z 15 członków. Nadal uczy dzieci w swojej miejscowości aż do wiosny 1922 roku. Sam także systematycznie się uczy i przygotowuje do egzaminów w celu podjęcia nauki w Seminarium Nauczycielskim w Białymstoku. Egzamin wstępny zdaje pomyślnie i zostaje przyjęty do klasy drugiej Seminarium na rok szkolny 1922/23. Za bardzo dobrą naukę i pracę społeczną otrzymuje stypendium od Sejmiku Powiatowego w Sokółce na kontynuowanie nauki. Należy sądzić, że byt zdolny i wysoko oceniany przez szkołę i władze powiatowe.
W styczniu 1924 roku na Walnym Zebraniu Młodzieży zostaje wybrany prezesem „Samopomocy Bratniej" w Seminarium Nauczycielskim. Na zlecenie dyrektora Seminarium podejmuje pracę na kursach dokształcających w zakresie klasy 6-7 szkoły powszechnej. Naukę prowadzi w godzinach popołudniowych i wieczornych. Nadal jest prezesem „Brat-niaka" i uczy na kursach wieczorowych u Braciszków Świętego Józefa. W marcu 1927 roku umiera mu ojciec. Utratę ojca bardzo przeżywa, ale wraca do szkoły by jak najszybciej ukończyć swoją naukę na własny koszt, bo już z nikąd nie ma żadnej pomocy. Egzaminy zdaje pomyślnie i podejmuje starania o podjęcie pracy.
W 1927 roku Kuratorium kieruje go do pracy w Puszczy Kurpiowskiej do miejscowości Zawady oddalonej od Ostrołęki o35 km, na północ od rzeki Narwi, na skraju Puszczy, nad Omulwią w pobliżu Bandyś, Olszyn, Kopaczysk i Karaski. Wieś ta to laski i piaski. Rozrzucona po koloniach wśród łąk, pod lasem, na lewym brzegu rzeki Omulwi. Jest jedną z największych w rejonie Puszczy Kurpiowskiej. Po drugiej stronie rzeki jest pięknie położona wieś Brodowe Łąki. Miejscowości te są ważnymi ośrodkami kulturalno - oświatowymi. Dzieli je tylko rzeka, dwa mosty dawniej drewniane a dziś żelbetonowe. Parafia i Straż Pożarna jest w Brodowych Łąkach, zaś Szkota Podstawowa i Dom Kultury w Zawadach.
Tu w Zawadach Aleksander Kopeć organizuje szkołę w 1927 roku. Żyją do dziś mieszkańcy w Zawadach i okolicy, którzy pamiętają ten dzień, kiedy młody, przystojny nauczyciel zbiera chętnych do szkoły. Klasy lekcyjne znajdują się w domach miejscowej ludności. Lokale te oddalone byty od siebie od 200 do300 metrów. Pełen energii i zapału do pracy nie ogranicza się do pracy w samej szkole. Rozpoczyna pracę z dorosłymi i rodzicami. W 1930 roku zaczyna interesować się kulturą ludową. Spotyka się to z dużym zainteresowaniem mieszkańców. Organizuje wiejską świetlicę i w niej prowadzi naukę czytania i pisania dla starszych, by nadrobić opóźnienia cywilizacyjne. Tworzy zespół teatralny. Wystawia małe sztuki tzw. jednoaktówki. Gwara ludowa, pieśni i przyśpiewki urzekają go melodyjnością i treścią, tańce - werwą i pięknymi strojami. Postanawia utworzyć Zespół Pieśni i Tańca Ludowego. Folklor ludowy ludu kurpiowskiego urzeka wielu ludzi i on także zostaje tym zafascynowany. Zaczyna być głośno o tym, co dzieje się w Zawadach i o młodym nauczycielu. Dowiaduje się o tym okoliczna ludność, a także starosta w Ostrołęce.
Zespól pod kierownictwem Aleksandra Kopcia w 1933 roku wyjeżdża na dożynki do Spały. Tam członkowie zespołu widzą po raz pierwszy prezydenta Mościckiego. Otrzymują duże brawa i gratulacje od samego Prezydenta. Z zespołem młodzieży szkolnej wyjeżdża do Ostrołęki, Warszawy i Krakowa. Tu w Zawadach poznaje piękną i urodziwą pannę Pelagię z domu Bielawska i w 1928 roku zawierają związek małżeński. Małżeństwo to zatrzymuje Go na zawsze w Zawadach.
Skupia wokół siebie rodziców i wielu znajomych z Zawad i okolicy. Informuje ich o sytuacji gospodarczej i politycznej w tym okresie w Polsce i Europie. Ludność ta była żywo zainteresowana sytuacją polityczną, bo w czasie rozbiorów cierpiała od ruskich, a sąsiedztwo z Niemcami - Prusy Wschodnie od Zawad to tylko13 km.
Od lewej: Marysia Koziatek, Józefa Bielawska, Czesław Miaśkiewicz - Nauczyciel, Helena Rymkiewicz, Kazia Miaśkiewicz, Stefa Kowalska
Wiedza Aleksandra Kopcia o sytuacji politycznej w ostatnich latach, a szczególnie 1939 roku, było wystarczająco dużo, by przewidywać to, co najgorsze. Skupił wokół siebie mieszkańców Zawad i okolic. Śledził prasę i informował ich o sytuacji politycznej i gospodarczej w Polsce i Europie. Mieszkańcy przychodzili do świetlicy i do jego domu, słuchali radia (bo tylko on je posiadał). W niedziele, po nabożeństwie zbierali się przed domem Kopciów i słuchali najświeższych wiadomości politycznych, gospodarczych, muzyki oraz jego opinii na te tematy. Byty to zebrania całej wsi - sołtys przekazywał na nich także wiadomości z gminy.
Dzień 1 września 1939 roku - początek drugiej wojny światowej w Zawadach rozpoczął się już o godz. 7.30. Wojsko Polskie znad granicy w okolicach Chorzel - Cupla - Myszyńca uciekają na rowerach przez Zawady i wysadzają dwa mosty na rzece Omulwi w powietrze.
Druga wojna światowa zastaje Kopciów w Ostrołęce. Wybrali się tam po pensję nauczycielską i po zakupy. Usłyszeli pierwsze strzały i zobaczyli jak ostrotęczanie w popłochu uciekali szosą w kierunku na Ostrów Mazowiecką. Kopeć z rodziną dotarł do Troszyna, a stąd aż do Wysokiego Mazowieckiego. Doszedł do przekonania, że nie ma co uciekać dalej i wrócił furmanką do Zawad. Kiedy tylko wrócił został wysiedlony do protektoratu. Tęsknota za rodziną nie daje mu spokoju i pod koniec zimy wraca do domu. Kiedy o jego powrocie dowiedzieli się żandarmi z Czarni, to już 9 kwietnia 1940 roku został aresztowany wraz ze Stanistawem Szpytką. Z Zawad powieziono ich na gestapo do Myszyńca, potem do Działdowa i obozu w Dachau.
Oto niektóre dane z małego notesu ukrywanego przez cały czas pobytu w obozie koncentracyjnym - przedstawione wiernie z dokonanymi zapisami:
c.d.n.......
