Company Logo
Dzisiaj mamy: 20 Maj 2012    |    Imieniny obchodzą: Aleksander, Bernardyn, Bazyli

slide 1 slide2 slide3 slide4 slide5 slide6 slide7 slide8 slide9 slide10 slide11 slide12 slide13 slide14 slide15 slide16 slide17 slide18 slide19 slide20 slide21 slide22 slide23 slide24 slide25 slide26 slide27 slide28

Stowarzyszenia

Pogoda

An error occured during parsing XML data. Please try again.

Wieści z mazowsza

Odwiedza nas 8 gości oraz 0 użytkowników.


 70 lat śpiewania i tańczenia po kurpiowsku w Zawadach - Stanisław Dawidczyk. 

 

ALEKSANDER KOPEĆ (1901 - 1978)

 

Urodził się 28 lutego 1901 roku w Rosji na Krymie ja­ko syn Michała i Marii z domu Szczerbińska. W 1905 roku wracają do Polski. W 1909 roku rozpoczyna na­ukę czytania i pisania u swojej ciotki Marceliny we wsi Budno w powiecie Sokółka. Następnie stryj Jan Kopeć prowadzi tajne nauczanie i bierze bratanka do siebie. W bardzo szybkim tempie opanowuje naukę czytania i pisania w języku polskim i rosyjskim. Potem uczęsz­cza do szkoły rosyjskiej w Nowej Woli. Dalej kontynu­uje naukę prywatnie u nauczyli polskich i rosyjskich, którzy przygotowywali go do egzaminów w Miejskiej Szkole w Sokółce. Po pomyślnym zdaniu egzaminu zostaje uczniem tej szkoły (Gorodskoj Uczyliszcze).

Pierwsza wojna światowa (1914) przerywa mu na­ukę. Jednak przez cały czas wojny samodzielnie bar­dzo dużo czyta - literaturę polską i rosyjską. Prowadzi aktywne samokształcenie. W 1919 roku ponownie podejmuje naukę w szkole, ale już w polskiej w Janowie dla młodzieży starszej. W pamiętniku jego rodziny wyczytałem, że „w nauce bytem bie­gły". Dlatego też, gdy zaczęto organizować polskie szkoły we wsiach, sąsiedzi po­prosili go, by nauczał ich dzieci prywatnie. Bardzo chętnie zgodził się. Dawało to je­mu duże zadowolenie i ogromną satysfakcję, bo oto może w ten sposób pomóc swoim ziomkom. Nad jego nauczaniem byt prowadzony nadzór przez kwalifikowa­nego nauczyciela z Kuplisk (tak pisze w swoim pamiętniku).

W tym czasie aktywnie uczestniczy w życiu społecznym w swojej wsi. Zakłada Ko­ło Związku Młodzieży Wiejskiej. Młodzież wybiera go na prezesa. Koło liczy 18 człon­ków. Potem organizuje z młodzieży i starszych rolników Kotko Rolnicze składające się z 15 członków. Nadal uczy dzieci w swojej miejscowości aż do wiosny 1922 roku. Sam także systematycznie się uczy i przygotowuje do egzaminów w celu podjęcia nauki w Se­minarium Nauczycielskim w Białymstoku. Egzamin wstępny zdaje pomyślnie i zostaje przy­jęty do klasy drugiej Seminarium na rok szkolny 1922/23. Za bardzo dobrą naukę i pracę społeczną otrzymuje stypendium od Sejmiku Powiatowego w Sokółce na kontynuowanie na­uki. Należy sądzić, że byt zdolny i wysoko oceniany przez szkołę i władze powiatowe.

W styczniu 1924 roku na Walnym Zebraniu Młodzieży zostaje wybrany prezesem „Sa­mopomocy Bratniej" w Seminarium Nauczycielskim. Na zlecenie dyrektora Seminarium podejmuje pracę na kursach dokształcających w zakresie klasy 6-7 szkoły powszechnej. Naukę prowadzi w godzinach popołudniowych i wieczornych. Nadal jest prezesem „Brat-niaka" i uczy na kursach wieczorowych u Braciszków Świętego Józefa. W marcu 1927 ro­ku umiera mu ojciec. Utratę ojca bardzo przeżywa, ale wraca do szkoły by jak najszybciej ukończyć swoją naukę na własny koszt, bo już z nikąd nie ma żadnej pomocy. Egzaminy zdaje pomyślnie i podejmuje starania o podjęcie pracy.

W 1927 roku Kuratorium kieruje go do pracy w Puszczy Kurpiowskiej do miejscowości Zawady oddalonej od Ostrołęki o35 km, na północ od rzeki Narwi, na skraju Puszczy, nad Omulwią w pobliżu Bandyś, Olszyn, Kopaczysk i Karaski. Wieś ta to laski i piaski. Rozrzu­cona po koloniach wśród łąk, pod lasem, na lewym brzegu rzeki Omulwi. Jest jedną z naj­większych w rejonie Puszczy Kurpiowskiej. Po drugiej stronie rzeki jest pięknie położona wieś Brodowe Łąki. Miejscowości te są ważnymi ośrodkami kulturalno - oświatowymi. Dzieli je tylko rzeka, dwa mosty dawniej drewniane a dziś żelbetonowe. Parafia i Straż Po­żarna jest w Brodowych Łąkach, zaś Szkota Podstawowa i Dom Kultury w Zawadach.

Tu w Zawadach Aleksander Kopeć organizuje szkołę w 1927 roku. Żyją do dziś miesz­kańcy w Zawadach i okolicy, którzy pamiętają ten dzień, kiedy młody, przystojny nauczy­ciel zbiera chętnych do szkoły. Klasy lekcyjne znajdują się w domach miejscowej ludności. Lokale te oddalone byty od siebie od 200 do300 metrów. Pełen energii i zapału do pracy nie ogranicza się do pracy w samej szkole. Rozpoczyna pracę z dorosłymi i rodzicami. W 1930 roku zaczyna interesować się kulturą ludową. Spotyka się to z dużym zaintereso­waniem mieszkańców. Organizuje wiejską świetlicę i w niej prowadzi naukę czytania i pi­sania dla starszych, by nadrobić opóźnienia cywilizacyjne. Tworzy zespół teatralny. Wy­stawia małe sztuki tzw. jednoaktówki. Gwara ludowa, pieśni i przyśpiewki urzekają go melodyjnością i treścią, tańce - werwą i pięknymi strojami. Postanawia utworzyć Zespół Pie­śni i Tańca Ludowego. Folklor ludowy ludu kurpiowskiego urzeka wielu ludzi i on także zo­staje tym zafascynowany. Zaczyna być głośno o tym, co dzieje się w Zawadach i o mło­dym nauczycielu. Dowiaduje się o tym okoliczna ludność, a także starosta w Ostrołęce.

Zespól pod kierownictwem Aleksandra Kopcia w 1933 roku wyjeżdża na dożynki do Spały. Tam człon­kowie zespołu widzą po raz pierwszy prezydenta Mościckiego. Otrzymują duże brawa i gratulacje od samego Pre­zydenta. Z zespołem młodzieży szkolnej wyjeżdża do Ostrołęki, Warszawy i Krakowa. Tu w Zawadach pozna­je piękną i urodziwą pannę Pelagię z domu Bielawska i w 1928 roku zawierają związek małżeński. Małżeństwo to zatrzymuje Go na zawsze w Zawadach.

Skupia wokół siebie rodziców i wielu znajomych z Zawad i okolicy. Informuje ich o sytuacji gospodarczej i politycznej w tym okresie w Polsce i Europie. Ludność ta była żywo zainteresowana sytuacją polityczną, bo w czasie rozbiorów cierpiała od ruskich, a sąsiedzt­wo z Niemcami - Prusy Wschodnie od Zawad to tylko13 km.

Od lewej: Marysia Koziatek, Józefa Bielawska, Czesław Miaśkiewicz - Nauczy­ciel, Helena Rymkiewicz, Kazia Miaśkiewicz, Stefa Kowalska

Wiedza Aleksandra Kopcia o sytuacji politycznej w ostatnich latach, a szczegól­nie 1939 roku, było wystarczająco dużo, by przewidywać to, co najgorsze. Skupił wokół siebie mieszkańców Zawad i okolic. Śledził prasę i informował ich o sytuacji politycznej i gospodarczej w Polsce i Europie. Mieszkańcy przychodzili do świetlicy i do jego domu, słuchali radia (bo tylko on je posiadał). W niedziele, po nabożeń­stwie zbierali się przed domem Kopciów i słuchali najświeższych wiadomości poli­tycznych, gospodarczych, muzyki oraz jego opinii na te tematy. Byty to zebrania ca­łej wsi - sołtys przekazywał na nich także wiadomości z gminy.

Dzień 1 września 1939 roku - początek drugiej wojny światowej w Zawadach roz­począł się już o godz. 7.30. Wojsko Polskie znad granicy w okolicach Chorzel - Cupla - Myszyńca uciekają na rowerach przez Zawady i wysadzają dwa mosty na rze­ce Omulwi w powietrze.

Druga wojna światowa zastaje Kopciów w Ostrołęce. Wybrali się tam po pensję nauczycielską i po zakupy. Usłyszeli pierwsze strzały i zobaczyli jak ostrotęczanie w popłochu uciekali szosą w kierunku na Ostrów Mazowiecką. Kopeć z rodziną do­tarł do Troszyna, a stąd aż do Wysokiego Mazowieckiego. Doszedł do przekonania, że nie ma co uciekać dalej i wrócił furmanką do Zawad. Kiedy tylko wrócił został wy­siedlony do protektoratu. Tęsknota za rodziną nie daje mu spokoju i pod koniec zi­my wraca do domu. Kiedy o jego powrocie dowiedzieli się żandarmi z Czarni, to już 9 kwietnia 1940 roku został aresztowany wraz ze Stanistawem Szpytką. Z Zawad powieziono ich na gestapo do Myszyńca, potem do Działdowa i obozu w Dachau.

Oto niektóre dane z małego notesu ukrywanego przez cały czas pobytu w obozie koncentracyjnym - przedstawione wiernie z dokonanymi zapisami:

c.d.n.......




Powered by Joomla!®. Designed by: joomla 1.6 templates web hosting Valid XHTML and CSS.